Mass Effect 2 - Gwiezdny chłopak powraca

Myślenie, że życie jest wyłącznie domeną niebieskiej planety, to naiwność lub ignorancja. Zupełnie jakby przyjąć, iż muchy rodzą się ze zgniłego mięsa, zaś szczury ze stert starych szmat. A przecież jego zarodniki mogą istnieć wszędzie, gotowe do natychmiastowego rozwoju... Ojoj, niespokojne myśli poniosły mnie chyba zbyt daleko, tymczasem poniższy tekst traktować powinien o czymś znacznie bardziej przyziemnym. Drobna dygresja jest jednak całkowicie uzasadniona, bowiem nadal będziemy bujać w obłokach, czy raczej przemierzać bezkresne czeluście przestrzeni kosmicznej. Jak to możliwe? Studio BioWare dosłownie kilka tygodni po oddaniu monumentalnego Dragon Age: Początek, wypuściło spod swoich troskliwych skrzydeł kolejny obiecujący tytuł. Należy przy tym dodać, że głośny i wyczekiwany z niecierpliwością. Wszak kontynuacja wielkiego przeboju, jakim bezsprzecznie był Mass Effect, to jedna z najgorętszych premier tegorocznej mroźnej zimy. Miodne połączenie cRPG oraz solidnej dawki akcji wydaje się gwarantem sukcesu, więc od wcześniej obranej koncepcji nie odstąpiono. Wedle zapowiedzi będzie nawet ciekawiej, zatem nie pozostaje nic innego, jak pozwolić porwać się drugiej części gwiezdnej epopei...

czytaj dalej


01